18 września 2018
Ogłoszenie
Strona główna - Psychologia - Jesteś rozdrażniony?
Stres, rozdrażnienie

Jesteś rozdrażniony?

Rozdrażnienie to stan, który odczuwa wielu ludzi, a jego przyczyny mogą być bardzo zróżnicowane. Często mówi się o rozdrażnieniu spowodowanym napięciem przedmiesiączkowym, stresem, nadmiernym wysiłkiem fizycznym czy tez pogarszającym się stanem zdrowia. Warto jednak wiedzieć,  że rozdrażnienie i ogólna nerwowość mogą być początkiem poważnych stanów chorobowych, a zatem nie należy ich bagatelizować tylko trzeba im się przyjrzeć bliżej.

Przyczyny przewlekłego rozdrażnienia

Pierwszym elementem, który może powodować rozdrażnienie i złe samopoczucie jest pogoda i zmiany atmosferyczne. Najczęściej rozdrażnienie pojawia się w okresie jesiennym, kiedy za oknem robi się coraz ciemniej, zimniej i bardziej ponuro. Brak słońca i wysokich temperatur jest najbardziej dokuczliwy dla osób określanych mianem meteopatów. Osoby takie poza rozdrażnieniem odczuwają zmęczenie, maja kłopoty z koncentracją, są ospali i narzekają na bóle mięśniowe.

Czasami rozdrażnienie i nadmierna nerwowość mogą być początkiem choroby nerwowej zwanej neurastenią. Objawami tej choroby są również bóle głowy, kołatanie serca i zmęczenie. W nerwicy wegetatywnej rozdrażnienie i nadwrażliwość na bodźce zewnętrzne jest bardzo popularnym elementem i tak naprawdę konieczna jest wizyta u specjalisty. Powody neurastenii mogą być różne, ale najczęściej prowadzi do niej silny i długotrwały stres oraz zły styl życia.

Współczesny tryb życia jest także powodem stanu określanego jako przewlekłe zmęczenie, któremu towarzyszy zwiększone napięcie nerwowe, utrata energii, przygnębienie. W tym przypadku do zachorowania i częstego rozdrażnienia prowadzą najczęściej niedobory magnezu, witamin z grupy B oraz brak snu.

Sposoby na wyciszenie i poprawę nastroju

Niezależnie do tego co jest przyczyną naszego rozdrażnienia, warto znać metody, które skutecznie pomogą w trudnej sytuacji. Zbyt częste występowanie rozdrażnienia może bowiem nie tylko pogarszać ogólny stan zdrowia, ale również wpływać na stosunki społeczne i sytuacje zawodową.

Po pierwsze należy przyjrzeć się stosowanej diecie pod kątem obecności w niej magnezu. Magnez jest bowiem jednym z najważniejszych mikroelementów dla zdrowia człowieka. Choć magnezu w organizmie mamy niewiele, około 30g, to jego niedobór jest wyraźnie niewskazany, a jego ilość zmniejsza się w wyniku stresu, chorób, leków a nawet wysiłku fizycznego. Magnez w organizmie człowieka chroni przed chorobami serca, obniża ciśnienie, neutralizuje objawy zmęczenia, chroni przed powikłaniami cukrzycy, zmniejsza objawy napięcia przedmiesiączkowego.

Dieta uboga w magnez może być uzupełniana suplementami diety, które dostępne są w aptekach bez recepty, aczkolwiek warto swoją decyzję skonsultować uprzednio z lekarzem, ponieważ nadmiar magnezu może spowodować biegunkę, nudności, osłabienie mięśni czy zaburzenia oddychania. Przedawkowanie magnezu jest jednakże bardzo rzadkie, ponieważ za jego usuwanie z organizmu odpowiedzialne są nerki, które zazwyczaj radzą sobie z problemem.

Drugą naturalną metodą neutralizowania rozdrażnienia są preparaty i napary ziołowe. Najpopularniejszym ziołem na stres jest melisa, która uspokaja i pomaga w zasypianiu. Napięcie łagodzi również chmiel, kołek lekarski, serdecznik pospolity i arcydzięgiel. Pobudzająco na system nerwowy działają: berberys, guarana, miłorząb japoński, czarny bez. Działanie antydepresyjne ma również dziurawiec, głóg, lawenda, męczennica krwista. Zastosowanie ziół ma ponadto bardzo korzystny wpływ na inne układy, a także przy właściwym dawkowaniu, rzadko miewa efekty uboczne.

Przeciwdziałanie rozdrażnieniu można również rozpocząć od rozmaitych technik relaksacyjnych takich jak na przykład muzykoterapia, relaksacja, medytacja itp. Techniki te mają na celu wyciszenie organizmu i wyłączenie myślenia, a także całkowite skupienie uwagi na sobie. Odpoczynek od codzienności, stresujących bodźców i problemów otaczającego świata może mieć kluczowe znaczenie dla ustąpienia męczącego problemu rozdrażnienia i powrotu do normalnego, szczęśliwego trybu życia.

O Redakcja

Serwis zdrowik.pl został stworzony, by dzielić się wiedzą i informacjami w temacie zdrowia i urody. Nasi redaktorzy przygotowują dla Was artykuły z należytą starannością w różnych zagadnieniach odnośnie zdrowia. Staramy się, aby prezentowana przez nas wiedza była na najwyższym poziomie i była zgodna z rzeczywistością.

Sprawdź także

Mężczyzna mierzący obwód brzucha

Jak motywować się do odchudzania? Mamy sprawdzone sposoby!

Odchudzanie to nie lada wyzwanie dla każdego z nas – to stwierdzenie jest banalne, ale …

12 komentarzy

  1. mi na rozdrażnienie pomógł destresan max – dobre połączenie ziół: różeniec górski i melisa z witaminą B6 i magnezem. Spoko mogę polecić każdemu

    • Nie pomógł Ci ten preparat, tylko wiara w to, że Ci on pomoże. Preparaty ziołowe to placebo.

      • Tak…. a morfina to też placebo. W końcu jest wyekstrahowana z rośliny. Tak, jak większość obecnych leków.

        • Morfina to lek, preparaty ziołowe to suplementy diety. Nie bez powodu nie mogą być nazywane lekami.

        • A od czego pochodzi morfina? Ze maku lekarskiego pierwszy raz ją uzyskano. Może mak nie jest ziołem? Od kiedy to tylko suplementy diety mogą być ziołowe? Większość obecnych leków powstała z wyizolowanych substancji z roślin. To może inny przykład, który wszyscy znają: Amol. Preparat ziołowy – ma status leku. Pewnie ten lek to też tylko placebo, a status leku od dziesiątek lat ma w wyniku błędu? Kupując leki w aptece, nawet na receptę, proponuję dokładnie zaznajomić się ze składem, bo może się okazać, że to ziołowe placebo.

      • Co ty człowieku mozesz wiedziec o ziołach? Marihuana tez jest lekiem czy suplementem? Nie dziala w zaden sposob na organizm? A co z kawa? Tez placebo? Masz pojecie jak swinia o gwiazdach a sie udzielasz. W medycynie wschodniej zioła stosowane są ma wszystko. Radze zapoznac sie z tematem fitoterapii zanim sie wypowiesz. Moze aroma terapia i olejki eteryczne to tez placebo? Moze ostrozen warzywny na ten przyklad nie wplywa uspokajająco? Czlowiek jest istota natury a natura dziala najlepiej. Na przyklad borelioza uodpornila sie na wiele farmaceutyków a na zioła wciaz nje.

  2. „Lek (termin ustawowy: produkt leczniczy) – każda substancja, niezależnie od pochodzenia (naturalnego lub syntetycznego), nadająca się do bezpośredniego wprowadzania do organizmu w odpowiedniej postaci farmaceutycznej w celu osiągnięcia pożądanego efektu terapeutycznego, lub w celu zapobiegania chorobie, często podawana w ściśle określonej dawce. Lekiem jest substancja modyfikująca procesy fizjologiczne w taki sposób, że hamuje przyczyny lub objawy choroby, lub zapobiega jej rozwojowi. Określenie lek stosuje się też w stosunku do substancji stosowanych w celach diagnostycznych (np. metoklopramid w diagnostyce hiperprolaktynemii) oraz środków modyfikujących nie zmienione chorobowo funkcje organizmu (np. środki antykoncepcyjne).”

    I teraz, skoro tak wygląda definicja słowa lek,można się zastanowić dlaczego producent swojego produktu nie nazywa lekiem. Nie mówię, że na pewno prawidłowe, ale jednak najbardziej prawdopodobne wydaje mi się proste rozumowanie:

    1. Lek po wprowadzeniu do organizmu wykazuje działanie terapeutyczne.
    2. Dany preparat (jego składniki) nie jest nazywany lekiem choć przypisanie go do kategorii leków leży w interesie producenta (zwiększona sprzedaż).
    3. Z 2. wynika, że dany preparat nie wykazuje działania terapeutycznego po wprowadzeniu do organizmu.
    4. Jeśli preparat zadziałał doraźnie mamy do czynienia z efektem placebo.

    • Już w tej definicji wynika, że mam rację. „pochodzenia naturalnego”, czyli, między innymi ziołowego. Amol – lek ziołowy, numer pozwolenia 64. Można sprawdzić bez problemu w bazach leków w Internecie. Producent na stronie również nazywa ten preparat lekiem. Proszę udowodnić, że Amol nie jest lekiem, a jego działanie jest efektem placebo. Bo twierdzi Pan/Pani, że produkty ziołowe to wyłącznie placebo i nie mogą być lekami.

      • Nie zrozumieliśmy się. Jeśli z tego co napisałem wynika, że każda substancja pochodzenia roślinnego nie jest lekiem, to źle dobrałem słowa. Amol jest klasyfikowany jako lek, więc pewnie nim jest, nie mam podstaw, żeby zakładać, że jest inaczej. Destresan natomiast lekiem nie jest. Jest preparatem ziołowym, który jako lek klasyfikowany nie jest (klasyfikowany jest jako suplement diety).

        Krótko mówiąc, rzeczywiście trzymając się treści literalnej błąd jest chyba po mojej stronie.

        Tak czy inaczej dziękuję za wymianę zdań.

        • O to właśnie mi chodziło. Bo wrzucanie wszystkich preparatów ziołowych do jednego worka jest nieporozumieniem. Bo zioła wykazują działanie lecznicze. W zależności od tego, jakie to jest zioło działanie to może być słabe albo mocne. Działanie zależy też oczywiści od dawki, sposobu przygotowania i podania czy źródła zioła. Można na ten temat niejedną książkę napisać. A i takich też jest pełno, pisanych też przez doktorów i profesorów znanych w świecie medycyny.

          W kwestii technicznej uzyskanie statusu produktu leczniczego wymaga dużego nakładu czasu i pieniędzy. Produkt musi przejść szereg badań laboratoryjnych i testów, aby określić działanie terapeutyczne i bezpieczeństwo stosowania leku.

          Ze względu na duże koszty znacznie łatwiej sprzedawać suplementy diety. Po pierwsze nie trzeba robić żadnych testów i nie ponosimy przy tym żadnych kosztów. Jedyne co trzeba zrobić to zgłosić produkt do GIS. I już można sprzedawać. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że w przypadku suplementów diety nie można stosować określeń leczniczych. Dlatego np. w reklamach w telewizji nie znajdziemy bezpośrednich informacji o działaniu suplementów. Tylko ogólne, że preparat pomaga w czymś lub wspomaga działanie czegoś. Suplementy diety prawnie to żywność. Jak sama nazwa wskazuje jest to dodatek do diety. Nie oznacza to jednak, że nie pomagają w różnych dolegliwościach.

          Lepszą formą suplementu są suplementy diety standaryzowane. Różnią się tym, że mają dawkę substancji aktywnej dokładnie taką, jaka jest deklarowana. W przypadku zwykłych suplementów dawka może się wahać od deklarowanej, bo nie jest sprawdzana w żaden sposób.

          Również dziękuję za wymianę zdań.

        • Zakładanie ze leki dzialaja a suplementy juz nie jest idiotyzmem bo suplementy moga sluzyc do uzupełniania niedoborów minerałów czy witamin ktore powoduje określone stany w organizmie. Leki natomiast sluza glownie do leczenia objawów (niestety czesciej niz przyczyny). Są na przyklad suplementy wit D ktore mozna kupic w spożywczaku a są suplementy ktore dostepne są na receptę. Wtedy nazywa sie to lekiem a jedyna roznica jest dawka witaminy.

  3. Podłącze się do dyskusji. Jako dziecko miałem chore nerki (w ogólnym rozumieniu tego problemu, nie wydając się w szczegóły). Lekarze we wrocławskiej klinice powiedzieli rodzicom że jest to stan przed nerczycowy, i generalnie prawdopodobnie kojfnę, a na pewno nigdy nie wyzdrowieje, i w efekcie…kojfnę. ojciec mój bardzo szybko odwiedził zielarza franciszkanina, nota bene. Jeździł od naszego rodzinnego miasta, do Wrocławia z gotowymi naparami, zmuszając mnie do picia ziół, które były niezbyt smaczne. Opiekowała się mną wtedy dr Zwolińska. Była otwarta na wszystko, co może pomóc. Zatem wprowadzona u mnie, poza lekami standardowymi, homeopatyczne leczenie odbywało się jawnie. Trwało długo. W między czasie stan przed nerczycowy się cofnął. Co miesiąc byłem w klinice celem kontroli. Dr Zwolińska czasami była troszkę zdziwiona, że przy opukiwaniu nie bolą mnie nerki, że wyniki badań lepsze. Nie pasowało to do schematu przebiegu choroby. I zawsze powtarzała, cytuję: ” cudów nie ma” koniec cytatu. Po kilku latach od naszego pierwszego spotkania na oddziale wrocławskiej kliniki, w czasie kontroli, uważnie studiując wyniki badań zza swoich wielkich okularów, podkręciła głową, i spokojnym głosem, bardzo poważnie powiedziała. Zawsze mówiłam że cudów nie ma. Myliłam się. Wyzdrowiałem. Cud? Pewnie pan Bóg przyłożył rękę do tego, stawiając na drodze mojego taty franciszkanina, który był lekarzem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *